Archive for Maj, 2012


Nagromadzenie różnego rodzaju prac spowodowało absolutny brak czasu na aktualizację informacji z zakresu  obserwacji fenologicznych. Jedynym wyjściem, jest chyba opublikowanie zdjęć  wraz z datami ich wykonania.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy

Na żywopłotach z ligustra mamy już kilkunasto-centymetrowe tegoroczne przyrosty. Jeszcze kilka dni i można przystąpić do przycinania. Ja swoje zielone rzeźby z ligustrum vulgare już dzisiaj przystrzygłam, bo zatraciły ostrość geometrycznych brył. Nie rozstajemy się z sekatorem- na bieżąco usuwamy przekwitłe kwiatostany różnych gatunków Syringa – czyli popularnych „bzów” . Uzyskujemy po pierwsze schludny i estetyczny wygląd, po drugie uniemożliwiamy krzewom zawiązywanie nasion, co poważnie zmniejsza kwitnienie krzewów w kolejnym roku.

Ta zima jak wiemy była mocno nietypowa. Jak bardzo – stwierdzam we własnym ogrodzie – po raz pierwszy od 17 lat wymarzły mi duże kępy ozdobnej trawy -Miscanthus sinensis „Morning light” – co ciekawe przeżyło kilka młodziutkich sadzonek tej odmiany, podczas gdy z olbrzymich kilkuletnich kęp nie regeneruje ani jedno źdźbło.  A już największe zdziwienie wywołał u mnie cedr. Ten iglak marzł co roku do linii śniegu – a tym razem wszedł w nowy sezon wegetacyjny bez najmniejszych uszkodzeń mrozowych. Nietypowo zachowuje się sporo krzewów liściastych – ewidentnie zostały zupełnie uszkodzone tzw. „śpiące oczka” – bo silne cięcia  tzw „odmładzające” – okazały się niejednokrotnie w tym roku całkowitą porażką – tak stało się w przypadku mocno przyciętej tawuły koło pomnika Naszego Papieża. Długa sucha jesień, silne mrozy bez śniegu zimą i potem gwałtownie wysoka temperatura wiosną ewidentnie nie są dobrymi warunkami do regeneracji starych zaniedbanych krzewów 😦  Mocno przycięte, tak że zostały tylko najstarsze fragmenty krzewu bardzo nędznie regenerują. Ewidentnie zniszczone zostały wszelkie stare „śpiące” oczka . Moje krzewy tej samej odmiany są cięte na tej samej średnicy półkule co rocznie i bez problemu odbiły „na gęsto” w tym roku. Może to kwestia tylko stanowiska, a może właśnie braku solidnego cięcia od momentu posadzenia. Można spekulować..

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

18 i 21 maja obsadzaliśmy rabaty wokół sadzawki na dziedzińcu paradnym. Nasi pracownicy spisali się na medal – trzeba było sadzić szybko (bo upał i inne prace w kolejce) a do tego trzeba było pilnować  szablonu ze wzorem.  Kompozycja ma być w trzech kolorach- niebiesko-granatowym – Szałwii, waniliowo-żółtym Aksamitki „Mona” oraz srebrnych Starców.  Potem posadziłyśmy barwinek usunięty spod lipy na dziedzińcu na nowe miejsce – pod kasztanowcem przy Domku Chińskim. Powstały też kwiatowe wzory z Begonii semperflorens i Senecio cinearia w Dolnym Ogrodzie.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Dzisiaj przed pałacem pojawiły się nowe dekoracje. Zatwierdzone przez WUOZ  dębowe kubły zostały tymczasowo obsadzone plectranthusem i pelargoniami. Jako, że „darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda” proszę się nie bulwersować, że roślinki takie a nie inne – mają ogromną zaletę – były ZA DARMO! :-). Ale pan profesor W. Oleszek , dyrektor IUNG-PIB już wydał zgodę na zakup zatwierdzonej przez konserwatora trzmieliny zaszczepionej na pniu. Takie miniaturowe drzewka pojawią się w tych kubłach być może już w przyszłym roku.   Wszystko zależy od tego,  czy  kupione dzisiaj drzewka- będą miały dostatecznie dekoracyjną (właściwej wielkości i gęstości) koronę już za rok, czy dopiero za dwa lata.  Panowie z naszego działu technicznego zaprojektowali i wykonali stalowe podstawki pod donice, które mają zabezpieczyć dębinę przed wilgocią. Donice tanie nie były, więc chcemy, aby służyły jak najdłużej. w jak najlepszej kondycji – stąd idea „stylowego uniesienia donic nad podłożem”:-). Same donice zaś w tym miejscu, wynikają z potrzeby estetycznego zagrodzenia przestrzeni pokrytej nawierzchnią żwirową przed ruchem samochodowym, niszczącym tę nawierzchnię.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

14 maja zakupiliśmy 210 sztuk trzmieliny Euonymus fortuneiEmerald ‚n’ Gold.’ – o przebarwionych na żółto liściach w szkółce roślin ozdobnych w Końskowoli. Założyciel szkółki, pan Lucjan Kurowski nie tylko wybrał dla nas najpiękniejsze z egzemplarzy tej odmiany, które przeżyły koszmarną zimę ale także udzielił zniżki na zakupione rośliny. Tego samego dnia obsadziliśmy wszystkie narożniki sadzawki na dziedzińcu paradnym.  Nie obyło się bez nerwów. Trzeba było interwencji dyrektora Nierubcy by „pozyskać” do pomocy w sadzeniu dwóch panów, dzięki czemu można było zakończyć tę pracę w ciągu jednego dnia.

Nasadzenia przerwały opady deszczu. Jeden dzień wykorzystałyśmy na posadzenie usuniętego z dziedzińca barwinka, który rósł w najbardziej zacienionym narożniku sadzawki.  Znalazłyśmy dla niego  dobre miejsce pod kasztanowcem rosnącym przy Domku Chińskim. Wcześniej musiałyśmy zgrabić zalegające grubą warstwą kasztany.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Dziś obsadziłyśmy  wyhodowanymi w szklarni sadzonkami Plectranthusa i pelargonii  10 donic, które maj stanowić ozdobę głównego wejścia do Pałacu a jednocześnie tamować ruch samochodów w obrębie nawierzchni żwirowej, łatwo niszczonej po deszczach.  Żeby zmniejszyć ciężar donic i koszty na dnie donic są kawałki styropianu, na tym warstwa keramzytu, a dopiero w górnej części jest podłoże ogrodnicze wymieszane z żelem higroskopijnym, który ma utrzymywać komfortowe warunki wilgotnościowe dla roślin.

Najwyższa pora na cięcie krzewów, które już zakończyły kwitnienie. Mowa tu głównie o forsycji i migdałowcu trójklapowym. W przypadku tego pierwszego wyciąć należy przede wszystkim najgrubsze (więc najstarsze) pędy  możliwie jak najniżej. Młode pędy warto silnie skrócić aby spowodować ich silne rozgałęzienie – w efekcie na wiosnę będziemy mieć więcej ukwieconych pędów. U Migdałka ważne jest silne skrócenie całej bryły krzewu czy korony miniaturowego drzewka) – tak aby uzyskać dużą liczbę młodych pędów – bo właśnie na tegorocznych młodych przyrostach zawiązują się przyszło-wiosenne różowe kwiatki.

Wszelkie gatunki sosen, w tym szczególnie te, które chcemy utrzymać w formie maksymalnie zagęszczonej i niskiej poddajemy „uszczykiwaniu” młodych przyrostów – czekamy aż tegoroczny przyrost rozciągnie się na długość ok (min) 6-10 cm i urywamy 3/4 od góry. Takie oberwane, mocno żywiczne kawałki po połamaniu i zasypaniu cukrem puszczą mnóstwo bardzo zdrowego przeciwkaszlowego syropu.

Dokładny przepis na to medyczne cudo można znaleźć na tej stronie: http://rozanski.li/?p=1750