Archive for Listopad, 2012


Centralna Biblioteka Rolnicza, Oddział w Puławach zaprasza na wystawę malarstwa „Świat  równoległy- MOJA OLGA”. Wernisaż 30 listopada 2012 o 17.30.

Obrazy Piotra E. Wiśniewskiego przedstawione w tym cyklu poświęcone są przedwcześnie zmarłej miłości artysty. Jak pisze sam autor na swojej stronie (http://www.piotre-wisniewski.eu/wernisaze) „…obrazy utrzymane są w konwencji surrealistycznego snu..” Przedsmak wystawy daje strona  http://www.piotre-wisniewski.eu/mojaolgusia .

W  połowie lipca  już wszystkie różowo kwitnące tawuły (Spirea japonica, S. bumalda, S.salicifolia)  przekwitły, i na krzewach były tylko wypłowiałe kwiatostany.  Te krzewy mogą jednak ponownie zakwitnąć jeszcze raz w tym samym roku, jeśli nie ociągając się przystąpimy do cięcia. Jeśli krzewy rosną pojedynczo, to takie cięcie o tej porze roku (lipiec) ma jednocześnie uporządkować wygląd krzewu. Zwykle nadaje mu się kształt regularnej półkuli.  Po osiągnięciu przez krzew pożądanej średnicy i wysokości – tym cięciem (jak też cięciem po zimie w stanie bezlistnym)  przywracamy mu właściwe parametry.

Na załączonych zdjęciach są krzewy Spirea japonica „Magic carpet” – mają od 8 lat dwa x w roku (po cięciu) ten sam rozmiar ø ok. 60 cm i wysokość ok 35cm. Takie, albo i mniejsze krzewy tawuły posadzonej na przemian z kulistym  żywotnikiem wokół pomnika Jana Pawła  obok kościoła Garnizonowego.

Ten wpis z powodu zastosowanego cięcia tawuł, mógłby  mieć podtytuł: ” …I opłakane skutki pewnej odmładzającej kuracji.”

Chodzi o te zaniedbane tawuły posadzone w przetykanej żywotnikiem kulistym obwódce wokół pomnika Jana Pawła II. W trakcie prowadzonego w UM w marcu szkolenia  (http://www.um.pulawy.pl/artykul/6168_3889.html), mówiłam słuchaczom, że nie mam pewności,  ani nie daję żadnej gwarancji jak zachowają się po radykalnym cięciu formującym krzewy, które całe lata były pozbawione właściwego cięcia. Demonstrowałam na jednym z krzewów, jaką średnicę powinno się corocznym cięciem utrzymywać przy tego typu projekcie, aby utrzymać przez kolejne lata efekt zamierzony przez projektanta. Już od samego początku – tj. już w pierwszym/drugim roku po posadzeniu, a dalej corocznie każdej wiosny, (a także bezpośrednio  po  kwitnieniu) należało te krzewy ciąć,  aby utrzymać we właściwych proporcjach założenie projektowe. Tawuły różowo kwitnące  można ciąć bardzo mocno – ale konsekwentnie, corocznie. W tym konkretnym przypadku, ewidentnie, po wieloletnim  braku radykalnego , formującego cięcia, wewnątrz krzewu były wyłącznie stare  pędy, takie które, z powodu „starości” pozbawione były   tzw „śpiących” oczek. To z takich oczek,  po ścięciu wierzchołkowych fragmentów pędów, wybijają młode, boczne gałązki. W przypadku tak „prowadzonego” (w tym wypadku- latami zaniedbanego) krzewu – być może pomogłaby stopniowa kuracja odmładzająca, polegająca na usunięciu (przy samej nasadzie) najgrubszych pędów, tak aby wpuścić światło do wnętrza krzewu. Umożliwiłoby to rozwój nowych, młodych  pędów. Pozostawione „stare” gałązki rozwinęłyby  liście na czubkach pędów, dając krzewowi siłę do wytwarzania nowych pędów. W trakcie takiej kuracji, krzew wygląda dość nieforemnie- „powygryzane dziury” +sterczące stare pędy. Po wytworzeniu młodych gałązek w kolejnych sezonie wegetacyjnym można wyciąć pozostałe stare gałązki i ten moment można uznać za zakończenie kuracji odmładzającej krzewu. Doprowadziwszy do zregenerowania krzewu, warto wdrożyć systematyczne cięcie formujące , po pierwsze by nadać estetyczny kształt, po drugie zagęścić krzew co również podnosi jego walory dekoracyjne oraz, aby nie dopuścić ponownie do zestarzenia się krzewu.

Przy pomniku Jana Pawła II wspominałam również o cięciu formującym dla towarzyszącym tawułom żywotników – to, które powinno być, (a niestety nie było) prowadzone. W przypadku żywotnika – wiadomo, że przy zbyt silnym cięciu, roślina nie wytworzy młodych odrostów, więc po wieloletnich zaniedbaniach nie da się teraz wyprowadzić tych krzewów; można jedynie usiłować trochę je poprzycinać nadając bardziej foremny kształt.

Krzewy po cięciu warto zasilać nawozami  wieloskładnikowymi.  Ostatnie cięcie, po którym będziemy jeszcze nawozić rośliny powinno być przeprowadzone najpóźniej  w pierwszej połowie lipca. Nawożenie i cięcie  pobudza wzrost roślin co jest z reguły pożądane, lecz  w naszym klimacie takie stymulowanie wzrostu późnym latem bywa niebezpieczne dla kondycji roślin w zimie.   Młode przyrosty wytworzone zbyt późno w sezonie wegetacyjnym nie mają szans na zdrewnienie  i zimą krzew  będzie bardziej narażony na uszkodzenia mrozowe.

W trakcie trzeciej edycji Festiwalu Muzycznego „Wszystkie Strony Świata” będziemy mogli usłyszeć  w pałacu, w sali „kongresowej” Jolantę Pawlik (piano) i Karola Kozłowskiego (tenor)  w lirycznych pieśniach  Franciszka Schuberta.

Szczegóły na stronach festiwalu:

http://festiwalwss.pl/%E2%80%9Epiekna-mlynarka%E2%80%9D-w-palacu-czartoryskich/

Opis libretta, autorstwa Piotr Kulawika,  na temat przedstawianego dzieła można znaleźć na stronie : http://www.franzschubert.pl/pl/piesni/piekna-mlynarka-die-schoene-muellerin-1823-d-795/49-piekna-mlynarka-die-sch-ne-m-llerin-1823-d-795.html

„Piękna Młynarka” to pierwszy cykl pieśni. które skomponował Schubert do tekstów poety Wilhelma Müllera.Tomik pod tytułem „Wiersze z papierów pozostawionych przez wędrownego waltornistę” został opublikowany w 1820 roku. Schubert odrzucił z poematu Müllera prolog i epilog oraz trzy mniej ważne teksty. Kompozycje powstawały między majem a wrześniem 1823 roku. To dwadzieścia samodzielnych „scen lirycznych” a jednocześnie dramat pełen akcji, spięć i kulminacji. Prawdziwa nowela muzyczna.” Po szczegółowy opis  odcinków muzycznej noweli zapraszam na podaną wyżej stronę.