Po kilku dniach odwilży mamy ponownie białą, puchową kołderkę przykrywającą wszelką szpetotę w parku. Ciężko  się jeździ, nie najłatwiej chodzi, ale za to jak pięknie! Na profilu facebooka „Park W Puławach” umieściłam filmik, ze  zdjęciami ze wczorajszej inspekcji drzewostanu.  Wczoraj było ładnie, dziś jeszcze ładniej, ale ilość ciężkiego śniegu, obciążająca gałęzie staje się już zbyt wielka.  Kto nie obwiązał swoich iglaków przed zimą, pilnie musi otrząsać z nich śnieg. Cisy słynące z elastyczności może sobie poradzą pod takim dużym obciążeniem, tzn. prawdopodobnie nie połamią się, ale mogą się trwale odkształcić. Dotyczy to głównie form kolumnowych. Jednak inne krzewy nie mają tak sprężystego drewna, jak używany ongiś do wyrobu łuków cis.  Szczególnie wtedy, gdy jest mróz, obniża się próg łamliwości pędów i gałęzi.  Po wczorajszych obfitych opadach śniegu mamy już pierwsze uszkodzenia. Złamał się konar kasztanowca nad fosą i duża gałąź żywotnika w Dolnym Ogrodzie. Dziś muszę znów pójść na inspekcję do parku. Oby nie było większych szkód, takich, których nie zrekompensuje chwilowa oszałamiająca uroda historycznego ogrodu.  Tylko do końca lutego, bez przeszkód można prowadzić wycinkę krzewiastych chaszczy i samosiewów drzew, a tu jak na złość,  gdy są chętni do prac (pracownicy RZD Kępa) nie ma warunków, aby je prowadzić.  Nad Łachą na krótkim odcinku, wycięto sporo samosiewów topolowych  i  spontanicznie odrastających jak stugłowe smoki po wyciętych wcześniej głównych pniach samosiewów klona jesionolistnego.  Planowane było zasmarowanie świeżych ran Roundapem, który to związek  wciągany jest przez taką ranę do systemu korzeniowego, tak aby nie było kolejnych, jeszcze silniejszych odrostów.  Herbicyd ten należy do tzw. „systemicznych”  – roślina absorbuje go z powierzchni  tkanek poddanych bezpośredniemu działaniu,  rozprowadza po wszystkich tkankach, co doprowadza do jej zamierania.  Panowie trochę się „zagalopowali”  i wycięli nadmiernie krzewy, typu bez czarny, ale ten powinien zregenerować na wiosnę dając silne młode pędy. Byłaby okazja posadzenia paru ozdobnych form tego krzewu (Sambucus nigra Black Lace, Madonna, czy Aureomarginata). Ciekawe, czy udałoby się przekonać do takiego pomysłu kogoś „decyzyjnego” .

A oto link do zdjęć z zimowego patrolu po parku : https://www.facebook.com/media/set/?set=a.135341586633678.29439.100004735119724&type=1&l=5cb98db4ef

Reklamy