Category: Ptaki i inne zwierzaki


Jak co roku, w przedostatni weekend stycznia odbyła się akcja liczenia ptaków. W tym roku skupiano się na tych gatunkach, które zimą można spotkać jak najbliżej człowieka. Dzięki wynikom dostarczanym przez uczestniczących w akcji wolontariuszy możemy tworzyć zestawienia najliczniej spotykanych o tej porze w parkach i ogrodach ptaków. Szczegóły organizacyjne, prawie identyczne co roku, można doczytać tu: http://www.otop.org.pl/obserwacje/wlacz-sie/zimowe-ptakoliczenie/
W Puławach w tę akcję od lat zaangażowany jest pracownik Biura Zieleni Miejskiej, pan mgr Jerzy Pawlas, oraz członek towarzystwa ornitologicznego -pracownik IUNG, pan mgr Piotr Safader.
Na tegoroczny spacer (25.02.2015r) po parku wybrało się tylko 12 osób (była paskudna aura). Mimo niesprzyjającej pogody zaobserwowano „łącznie 452 ptaki z 24 gatunków,
w tym: bogatka 51 szt., czyż 17 szt., dzwoniec 9 szt., dzięcioł duży 1 szt., gawron 121 szt., gil 49 szt., grubodziób 23 szt., kawka 62 szt., kos 18 szt., kowalik 1 szt., krzyżówka 1 szt., kwiczoł 14 szt., mazurek 18 szt., modraszka 7 szt., sójka 4 szt., sroka 3 szt., wrona siwa 12 szt.,dzięciołek 1 szt., kormoran 1 szt., mewa siwa 3 szt., perkoz dwuczuby 2 szt.,
sosnówka 1 szt., puszczyk 1 szt., zimorodek 1 szt.” Powyższe dane przekazał Jerzy Pawlas na stosownym formularzu on-line, na tzw „Elektronicznej Karty Obserwacji” do OTOP.
Ja żałuję, że się nie wybrałam bo np gili nie widziałam już dawno. Jak wyglądają i jak śpiewają zaobserwowane gatunki, można podejrzeć np tu: http://www.bird-watching.pl/index.php?/category/30

Reklamy

Zimowe Ptakoliczenie  jest cykliczna akcją na wzór amerykańskich i brytyjskiej akcji.  Obserwacje ptaków prowadzone są na świecie od osiemnastego wieku.   W Polsce, w sposób zorganizowany -prowadzona jest już po raz dziesiąty.  Polska edycja, odbywa się, podobnie jak jego brytyjski odpowiednik, zawsze w ostatni weekend stycznia. Nie ma żadnych ograniczeń dla chcących uczestniczyć w liczeniu – każdy może notować i „donosić” :-).   W tym roku ornitolodzy pragną pozyskać szacunkowe dane na temat ptaków, towarzyszących ludziom w parkach, ogrodach,  zieleni osiedlowej czy placach zabaw.  Liczenie przeprowadzić można indywidualnie, w gronie znajomych, czy też podczas bezpłatnej wycieczki ornitologicznej z przewodnikiem. Właśnie taka wycieczka organizowana jest po raz trzeci w Puławach, przez duet – panów Jerzego Pawlasa i Piotra Safadera. Kto chce odbyć razem z panami 4 godzinny spacer po parku i przy okazji dowiedzieć się co nie co o dokarmianiu ptaków zimą, musi ciepło się ubrać, uzbroić się w lornetkę i stawić się na godzinę 10.00 na dziedzińcu paradnym Pałacu Książąt Czartoryskich – w okolice portierni.

Jeśli perspektywa tak długiego spaceru Was trochę zniechęca, to spieszę pocieszyć, że w akcji można wziąć udział obserwując przez minimum godzinę ptaki, nawet z okien swojego domu,, np żerujące w naszym karmniku.   Szczegóły podaję za  OTOP:

„Można liczyć m.in.:

  • przy karmniku
  • w ogrodzie,
  • na skwerze, podwórku,
  • w parku,
  • nad miejskim stawem, jeziorem czy nad miejskim odcinkiem rzeki

Podczas tej akcji nie liczymy ptaków poza miastami i wsiami – chcemy wspólnie sprawdzić, jak ptaki radzą sobie w zimie na terenach, na których są w ogromnej mierze zależnej od człowieka (przez kształtowanie zieleni miejskiej, rozkład budynków, specyficzne warunki klimatyczne właściwe dla terenów zabudowanych). „

Aby nasze obserwacje zostały uznane należy wypełnić  formularz „karty obserwacji. Od 24 stycznia jest dostępny pod linkiem:

https://activeforms.com/otop_polska/eko_zp2014/1?__af_appv=feb2&renderer.slotId=6t2d3y

 

 Można go wypełnić on-line, lub wydrukować i wysłać pocztą

http://www.otop.org.pl/aktualnosci/2014/01/10/605-25-26-aa-zimowe-ptakoliczenie-2-aa4-wez-udzial/

Na stronach OTOP jest także ściągawka ułatwiająca identyfikację obserwowanych ptaków

http://www.otop.org.pl/obserwacje/wlacz-sie/zimowe-ptakoliczenie/najczesciej-obserwowane-gatunki/

Przy okazji, gorąco polecam stronę, na której można zobaczyć fenomenalne zdjęcia, poczytać o ptakach i ich obserwowaniu, ale co dla mnie najbardziej atrakcyjne, można tam posłuchać głosów opisywanych gatunków. Kapitalne narzędzie do poszerzania swojej wiedzy na temat skrzydlatych braci mniejszych.

http://www.bird-watching.pl/index.php?%2Fcategory%2F109

Pawie zaaklimatyzowały się już w 100 % na dziedzińcu honorowym Pałacu Czartoryskich. Najlepszym dowodem na to, jest widok kilku piskląt spacerujących z jedną z samic. Pawie skupiają uwagę spacerujących po dziedzińcu, choć samiec ostatnio stracił swój ogon, co zresztą typowe i normalne  dla tego gatunku. „Ogon” zrobił „swoje” – czyli należyte wrażenie na jednej z samic czego dowodem są „nasze” opierzone maluchy. 🙂 Teraz trzeba się uzbroić w cierpliwość, bo odrastanie ogona to proces długotrwały – co najmniej cztero-miesięczny. O tym, jakim echem odbiło się to wydarzenie, można przekonać się tutaj:http://www.tvp.pl/lublin/aktualnosci/rozmaitosci/dumni-jak-pawie-w-pulawach-wykluly-sie-pawie-piecioraczki/12025527

Pawie opuściły wolierę, więc postanowiono ją zasiedlić ponownie, sprowadzając do osady pałacowej kolejne, bajecznie ubarwione ptaki. Mamy więc, dwa, nowe bażanty. Są to samce dwóch gatunków: bażant diamentowy i bażant złocisty. Piękne zdjęcia ozdobnych ptaków udostępnił profesor Antoni Faber – tu link do tych zdjęć, opatrzonym autorskim komentarzem :  https://www.facebook.com/media/set/?set=a.210939015740601.1073741834.100004735119724&type=1&l=a3726ee28b

Biuro Zieleni Miejskiej w dniu 27 stycznia (niedziela) organizuje wycieczkę ornitologiczną z przewodnikami, dla „ptakolubów” .  Wycieczkę poprowadzi pracownik IUNG ,  pan Piotr Safader – członek Lubelskiego Towarzystwa Ornitologicznego i Jerzy Pawlas pracownik Biura Zieleni Miejskiej.    Zbiórka zainteresowanych przy portierni Pałacu XX. Czartoryskich (krótka prelekcja dot. zimowego dokarmiania ptaków) o godz. 10 rano.
Zakończenie wycieczki po parku planowane jest na ok. godz. 12.00 przy Schodach angielskich.

Trochę więcej detali akcji zimowego liczenia ptaków:

http://www.otop.org.pl/obserwacje/wlacz-sie/zimowe-ptakoliczenie/

http://www.naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,393811,w-najblizszy-weekend-kolejne-zimowe-ptakoliczenie.html

http://pulawy.naszemiasto.pl/artykul/1700975,pulawy-zimowe-liczenie-ptakow-po-raz-drugi,id,t.html

Na kwiatowych rabatach pojawił się ostatnio uroczy pomarańczowy motylek. Na imię mu: Czerwończyk dukacik (Lycaena virgaureae) – Nie jest to duży owad –  rozpiętość jego skrzydełek wynosi ok. 35-40mm. Samica i samiec  różnią się ubarwieniem (skrzydła u samca z wierzchu są  intensywnie pomarańczowe z cienką, czarną obwódką i rzędem czarnych kropek na brzegu tylnego skrzydła,  samica jest matowo pomarańczowa z licznymi ciemnymi plamkami oraz mniej lub bardziej rozciągniętym ciemnym przyprószeniem, szczególnie na skrzydłach tylnych; spodnia strona skrzydeł tylnych u obu płci jest jednakowa -brązowawa z kilkoma niewielkimi, ciemnymi plamkami i wyraźnie widocznym rzędem białych plamek). Motyl ten preferuje stanowiska wilgotne, bagienne,  łąki, brzegi lasów.

Samica składa zimujące jaja pojedynczo na liściach roślin żywicielskich (na liściach szczawiu zwyczajnego i polnego), a wiosnę  z jaj wylęgają się , ciemnozielone, pokryte żółtymi skośnymi smugami gąsienice, które żerują do początków czerwca. Poczwarka jest w kolorze brunatnym. W drugiej dekadzie czerwca zaczynają się wylęgać dorosłe motyle, które będzie można wypatrzeć aż do sierpnia. Motyl żeruje na kwiatach ostrożenia, starca i sadźca, rumianach, mikołajku.

Kozibród łąkowy (Tragopogon pratensis L.) kwitnie od kilkunastu dni.  Temu uroczemu chwastowi,   o sympatycznej angielskiej  nazwie „Jack-go-to-bed-at-noon ” (która opisuje fakt,  iż koszyczki kwiatowe tej  dwuletniej roślinki z rodziny astrowatych zamykają się po południu) chciałam poświęcić chwilę uwagi.  Niepozornie kwitnie, za to produkuje cudowne „dmuchawce”. Jeśli wypatrzymy taki jeszcze zamknięty okaz, można go ściąć i zabrać do domu.  Wstawiony do pustego wazonu rozwinie się w zjawiskową kulę, którą po opryskaniu lakierem można wykorzystać do „suchych bukietów”.  Łatwo ten chwast usunąć z ogrodu, pytanie czy warto? Cudnie wygląda pod słońce, ale co najważniejsze, jego nasiona stanowią przysmak jednego z najjaskrawiej wybarwionych ptaków w Polsce.  Mowa o Carduelis carduelis. W moim ogrodzie szczygły pojawiają się właśnie teraz, żerując na kozibrodach, potem wyjadają nasiona różnego rodzaju „ostów”. Wg. badaczy na jego menu składają się  nasiona 152  gatunków roślin.  Jednym z uprawianych przeze mnie gatunków należących do przysmaków szczygła jest (również dwuletni) Popłoch pospolity (Onopordum acanthium L.) .  Kolejny chwast, którego  enklawy zachowuję celowo w  ogrodzie to pokrzywa. Dzięki niej masowo występuje u mnie śliczny motyl  Rusałka pokrzywnik (Aglais urticae), gdyż gąsienice tego gatunku żerują na liściach pokrzywy. Nie wyobrażam sobie ogrodu bez tych barwnych, latających gości.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Późna jesień i zima czynią park na pozór smutnym; pogrążonym w  brązach i szarościach. Ożywia go nieco kępa zimozielonych iglaków przy Domku Chińskim.

W pozostałych częściach parku nagie, szaro-bure drzewa liściaste  nabierają wyrazu tylko w promieniach wschodzącego i zachodzącego słońca

W tym okresie w parku można najczęściej spotkać takie ptaki jak: sikorki bogatki, gawrony i kawki. Czasem pojawiają się przylotne kwiczoły, które na wysepce pałacowej sadzawki czynią sobie pijalnie wody.

Na przedwiośniu wśród parkowej fauny wielkie poruszenie. Wiewiórki stają się bardziej samodzielne i już nie tak chętnie przychodzą po darowane orzechy. Biegają po całym parku i odwiedzają kryjówki wydobywając z nich zapobiegliwie zgromadzone zapasy pożywienia .

Ptaki przystąpiły do wiosennych prac i budowy gniazd. Dzięcioł czarny od świtu do nocy z zapałem leczy topolę, kując w niej sztolnie tak głębokie, że może się w nie cały schować .

Dzięcioł średni oblatuje drzewa, które ucierpiały w zimie wyjadając jakieś szkodniki.

Całemu temu ożywieniu przygląda się grubodziób, z zaciekawieniem, acz z oddali .

Grzywacze, których bardzo wiele w parku, początkowo samotne, kojarzą się w pary, coś sobie czule szepczące i przytulające się miłośnie .

Państwo kowalikowie przystąpili do gruntownego czyszczenia dziupli, w której zamieszkują. W przerwach pan kowalik śpiewa . I choć wirtuozem nie jest, pani kowalikowa z zainteresowaniem przysłuchuje się jego popisom.

W końcu do parku zawitali przylotni goście – kaczki krzyżówki. Mają pokarmu pod dostatkiem, ale jak zwykle łakomie przyjmują poczęstunek od parkowych przechodniów.

Przyleciała również para łabędzi niemych, małżeństwo wierne na całe życie, które co roku odchowuje swoje pisklaki na łasze.

Pojawiły się też gągoły; samce i samice. Samiec jest dorodny, może więc w tym roku pojawią się pisklaki, których liczne pary gągołów nie odchowały w roku ubiegłym.

Zawsze ciekawskie kosy stały się w parku wszędobylskie  i całymi dniami z zapałem przegarniają zaschłe liście w poszukiwaniu pokarmu.

W promieniach wiosennego słońca skrzą się barwami szpaki zwyczajne, które po chwili odpoczynku zabierają się z zapałem do pracowitego przeszukiwania trawników, po czy przysiadają na drzewach przedrzeźniając zasłyszane odgłosy.

Mewy śmieszki, albo lądują na łasze popatrując z zaciekawieniem na okolicę , albo też krążą nad nią z doniosłym krzykiem.

Sójka, płochliwa i nieśmiała, a to stara się wtopić w barwy otoczenia,  a to za chwilę przysiada w zadumie przy sarkofagu.

W całym parku słychać zięby, które znaczą swoje terytoria śpiewem. Niektóre z nich przysiadają na dziedzińcu, lekko zdziwione trwającą tam krzątaniną ludzi.

Na gałęzi pod jemiołą przysiadł śpiewak, który woli się grzać na słońcu niż śpiewać.

Całym tym wczesnowiosennym ożywieniem w parku zdaje się nie być zainteresowany puszczyk, który w ciepłym słońcu odsypia wieczorne łowy.

Wczesnowiosenna flora z wolna wyłania się spod zeschłych liści, zwiastując nadchodzący nieuchronnie wybuch zieleni, do którego tęsknią wszyscy bywalcy parku .

Antoni Faber

Znowu miszmasz ze zdjęć Pawła. Pozwolił nieopatrznie mi się „porządzić” – to ma tego skutki :-). Ale bez względu w jakiej kolejności będziecie te zdjęcia z puławskiego parku oglądali – przyjemność ta sama!

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Warto nawet teraz, gdy drzewa są jeszcze bez liści zadzierać głowę do góry i wypatrywać ptasich gniazd. Zresztą nie tylko ptasich. Powszechnie uważa się że wiewiórki mieszkają w dziuplach, ale i one zasiedlają czasem opuszczone ptasie gniazda, a nawet same je budują. (http://sekrety_lasu.republika.pl/wiew.html). Właściwie to nic dziwnego – mają takie zwinne „rączki” – podczas gdy ptaki radzą sobie z tym problemem mając właściwie tylko dziób i nogi do dyspozycji.

Choć nie wszystkie gniazda zostaną zasiedlone ponownie w okresie lęgowym – to warto takie „miejscówki” mieć na oku – łatwiej będzie podpatrywać ptasie życie rodzinne, gdy już liście drzew zasuną zielone kotary przed oczami podglądaczy :-).

Na Podkarpaciu kruki od kilku dni są w trakcie składania jaj. W drugiej połowie marca w ich gniazdach pojawią się pisklęta. Do lęgów przygotowują się też gawrony i sroki. (http://www.naukawpolsce.pap.com.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dz=stronaGlowna&dep=388514&data&lang=PL&_CheckSum=-339721298) Pan Piotr jeszcze nie podzielił się ptasimi plotkami z parku – czy i u nas już się zaczynają lęgi jakiegoś gatunku?  Czekam!